8 lipca 2026 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie II CSKP 89/26. Jest to pierwsze orzeczenie, w którym polski sąd najwyższej instancji tak szeroko odniósł się do sankcji kredytu darmowego z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24. Sąd Najwyższy uchylił korzystny dla banku wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 3 kwietnia 2025 r. (XV Ca 2016/24) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, odnosząc się przy tym do sześciu kwestii, o które banki spierały się z kredytobiorcami od lat.
Najważniejsze ustalenia wyroku
Do skutecznego skorzystania z sankcji kredytu darmowego nie trzeba wykazywać całego katalogu uchybień banku. Wystarczy jedno z naruszeń wymienionych w art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim.
Bank nie może naliczać oprocentowania od prowizji, składki ubezpieczeniowej ani innych skredytowanych kosztów, i nie zmienia tego okoliczność, że formalnie przelał je na rachunek kredytu. Skredytowanie kosztu nie zmienia jego charakteru: prowizja pozostaje kosztem kredytu, a nie częścią całkowitej kwoty kredytu.
Podział raty wyłącznie na część kapitałową i odsetkową, przy „ukryciu” prowizji w kapitale, narusza obowiązek informacyjny z art. 30 ust. 1 pkt 8 ustawy. Odrębną podstawę sankcji stanowią postanowienia opisujące przesłanki podwyżek opłat i prowizji w sposób ogólnikowy, zależny wyłącznie od woli banku.
Pełna treść orzeczenia jest dostępna w bazie Sądu Najwyższego: II CSKP 89/26 (PDF).
Dlaczego akurat ten wyrok jest przełomowy
Na stanowisko Sądu Najwyższego w sprawach sankcji kredytu darmowego czeka się znacznie dłużej niż od lipca 2025 r. Źródłem tego oczekiwania nie jest samo zawieszenie postępowania uchwałodawczego, lecz utrzymująca się od lat rozbieżność orzecznictwa sądów powszechnych. Odnotował ją sam Sąd Najwyższy w uzasadnieniu omawianego wyroku, wskazując, że w orzecznictwie prezentowany jest zarówno pogląd, zgodnie z którym odsetki powinny być pobierane wyłącznie od kwoty udostępnionej kredytobiorcy, jak i pogląd przeciwny.
Formalnym wyrazem tego oczekiwania stało się postanowienie z 30 lipca 2025 r. w sprawie III CZP 15/25, którym Sąd Najwyższy zawiesił postępowanie o podjęcie uchwały, uznając, że powinien poczekać na rozstrzygnięcia Trybunału Sprawiedliwości UE w trzech polskich sprawach prejudycjalnych: C-566/24, C-744/24 i C-831/24.
Od tego czasu dwie z tych spraw odpadły. C-566/24 Trybunał umorzył postanowieniem z 5 marca 2026 r., ponieważ Santander Bank Polska uznał powództwo, przez co spór stał się bezprzedmiotowy. C-744/24 zakończyła się wyrokiem 23 kwietnia 2026 r. Na rozpoznanie czeka już tylko C-831/24, więc podstawa zawieszenia uchwały w znacznej części przestała istnieć.
W tym czasie sądy powszechne orzekały rozbieżnie. Część oddalała powództwa, powołując się właśnie na brak stanowiska Sądu Najwyższego. Banki konsekwentnie budowały linię obrony na jednym argumencie: Sąd Najwyższy jeszcze się nie wypowiedział, a Trybunał orzeka o dyrektywie, nie o polskiej ustawie.
Wyrok w sprawie C-744/24, wydany przeciwko Bankowi Polska Kasa Opieki S.A., przesądził, że dyrektywa 2008/48/WE sprzeciwia się naliczaniu odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu. Było to orzeczenie bardzo korzystne dla kredytobiorców, ale odpowiadało na pytanie o wykładnię prawa unijnego, nie zaś o skutki naruszenia na gruncie polskiego art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim.
Wyrok II CSKP 89/26 domyka tę lukę. Sąd Najwyższy nie ograniczył się do powtórzenia wykładni Trybunału, lecz przełożył ją na polską ustawę i wskazał, które konkretnie obowiązki informacyjne zostały w badanej umowie naruszone. Sformułowanie o skutku pozostawił przy tym w formule ustawowej: jeżeli w dokumencie umowy nie zamieszczono elementów wymaganych przez art. 30 ust. 1 ustawy i nie przekazano ich konsumentowi w inny sposób, „kredytodawcę mogą spotkać sankcje, w tym przewidziana w ustawie o kredycie konsumenckim”.
Dla oceny znaczenia wyroku rozstrzygające są jednak trzy inne okoliczności. Po pierwsze, wszystkie przepisy, których naruszenie Sąd Najwyższy stwierdził w badanej umowie, czyli art. 30 ust. 1 pkt 8, pkt 10 i pkt 15 ustawy, objęte są katalogiem z art. 45 ust. 1. Po drugie, w tym samym uzasadnieniu Sąd Najwyższy przesądził, że „dla oceny skuteczności skorzystania z sankcji kredytu darmowego wystarczające jest wykazanie jednego z naruszeń, o których mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k.”. Po trzecie, uwzględnił skargę kasacyjną opartą wprost na zarzutach naruszenia art. 45 ust. 1 w związku z art. 30 ust. 1 ustawy i uchylił wyrok oddalający powództwo o zapłatę dochodzoną z tytułu tej sankcji.
Czym różni się skutek wyroku SN od skutku wyroku TSUE
Zastrzeżenie na wstępie: mówimy o użyteczności procesowej, nie o mocy wiążącej. Pod względem formalnym jest odwrotnie, bo wykładnia Trybunału wiąże sądy wszystkich państw członkowskich, a wyrok kasacyjny Sądu Najwyższego wiąże tylko sąd, któremu przekazano sprawę. W praktyce sali sądowej znaczenie orzeczenia z Warszawy bywa jednak większe. Potwierdza to zachowanie samych sądów: część z nich zawiesza postępowania o sankcję kredytu darmowego do czasu rozstrzygnięcia sprawy III CZP 15/25, co pokazuje, jaką wagę przypisuje się w tych sprawach stanowisku Sądu Najwyższego co do przesłanek sankcji.
Trybunał wypowiada się o przepisach dyrektywy i tylko w granicach zadanego pytania. W sprawie C-744/24 pytanie dotyczyło oprocentowania skredytowanych kosztów, więc odpowiedź objęła wyłącznie tę kwestię. Sąd Najwyższy orzeka szerzej. W uzasadnieniu II CSKP 89/26 odniósł się do funkcji sankcji, do pojęć całkowitej kwoty kredytu i całkowitego kosztu kredytu, do sposobu obliczania RRSO, wymagań wobec harmonogramu spłat, klauzul zmiany opłat oraz informacji o prawie odstąpienia od umowy.
Znaczenie ma także język orzeczenia. Sąd rejonowy rozpoznający sprawę o zapłatę sięgnie po wyrok, który wprost wykłada art. 30 i art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, pewniej niż po tłumaczenie wyroku prejudycjalnego. Do tego Sąd Najwyższy zajął się dwiema kwestiami, których pytanie w sprawie C-744/24 w ogóle nie obejmowało, czyli treścią harmonogramu spłat i informacją o odstąpieniu od umowy, a także rozwinął wątek klauzul zmiany opłat. Ten ostatni wątek Sąd Najwyższy przeprowadził samodzielnie, oceniając konkretność postanowień badanej umowy; wyrok Trybunału C-472/23 przywołała skarga kasacyjna, natomiast rozważania Sądu Najwyższego się do niego nie odwołują. Każda z tych podstaw stanowi samodzielne naruszenie obowiązku informacyjnego objętego katalogiem z art. 45 ust. 1 ustawy, niezależne od kwestii oprocentowania skredytowanych kosztów.
Po wyroku Trybunału bank mógł jeszcze twierdzić, że wadliwe naliczanie odsetek to co najwyżej podstawa do zwrotu nadpłaty. Po wyroku Sądu Najwyższego ten argument jest znacznie trudniejszy do obrony.
Sześć kwestii, do których odniósł się Sąd Najwyższy
1. Wystarczy jedno naruszenie
Sąd Najwyższy przeciął spór, który banki podnosiły w niemal każdym procesie, twierdząc, że sankcja wymaga wykazania rażących i licznych uchybień.
„Dla oceny skuteczności skorzystania z sankcji kredytu darmowego wystarczające jest wykazanie jednego z naruszeń, o których mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. Nie jest zatem obowiązkowe spełnienie wszystkich przesłanek.”
Sąd Najwyższy, wyrok z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26
Sąd podkreślił także, że zagrożenie sankcją pełni funkcję prewencyjną i ma mobilizować kredytodawcę do przestrzegania ustawy.
2. Odsetki tylko od kwoty faktycznie udostępnionej
Sąd Najwyższy potwierdził rozróżnienie, na którym opiera się większość spraw o sankcję kredytu darmowego. Całkowita kwota kredytu to pieniądze oddane konsumentowi do dyspozycji, a całkowity koszt kredytu to wszystko, co konsument musi za ten kredyt zapłacić. Te dwie kategorie nie mogą się nakładać.
„Reasumując, składniki kosztów kredytu nie mogą być naliczane od siebie, np. odsetki od prowizji, a zatem praktyka naliczania odsetek od całkowitego kosztu kredytu (lub jego poszczególnych elementów) jest niezgodna z ustawą i z dyrektywą 2008/48 […]”
Sąd Najwyższy, wyrok z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26
3. Przelew prowizji na rachunek kredytu niczego nie zmienia
Banki broniły się argumentem technicznym: skoro prowizja została przelana na rachunek kredytobiorcy, a dopiero potem pobrana, to konsument nią dysponował. Sąd Najwyższy odrzucił to rozumowanie, powołując się na wyrok Trybunału w sprawie C-744/24. Okoliczność, czy kwota trafiła najpierw na rachunek konsumenta, ma charakter przypadkowy i nie wpływa na jej kwalifikację jako kosztu kredytu.
W rozpoznawanej sprawie mechanizm wyglądał typowo dla umów z lat 2015-2020. Bank naliczał odsetki od kwoty 185 669,01 zł, mimo że całkowita kwota kredytu, czyli środki realnie udostępnione kredytobiorczyni, wynosiła 158 747 zł. Różnicę stanowiła skredytowana prowizja w wysokości 26 922,01 zł. Całkowity koszt kredytu określono na 129 371,47 zł, w tym 102 449,46 zł odsetek umownych, a RRSO wskazane w umowie wynosiło 14,18%.
4. Harmonogram spłat musi ujawniać prowizję
Kwestia ta otwiera w praktyce nową podstawę zarzutu. Sąd Najwyższy uznał, że obowiązek z art. 30 ust. 1 pkt 8 ustawy nie ma charakteru drugorzędnego.
„Harmonogram spłaty kredytu powinien zatem zawierać nie tylko określenie terminu, wysokości raty kredytu, z wyodrębnieniem jej części kapitałowej i odsetkowej, ale również wszelkich innych kosztów kredytu, które konsument jest zobowiązany ponieść, w tym właśnie prowizji.”
Sąd Najwyższy, wyrok z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26
Sąd nazwał wprost praktykę banków, stwierdzając, że ukrycie kosztu w postaci prowizji w kapitale kredytu nie jest właściwą praktyką. Ma to znaczenie także przy wcześniejszej spłacie kredytu i rozliczeniu z art. 49 ustawy.
5. Klauzule zmiany opłat i prowizji muszą być sprawdzalne
Sąd Najwyższy ocenił § 7 badanej umowy, opisujący przypadki zmiany opłat i prowizji, i uznał go za niewystarczający w świetle art. 30 ust. 1 pkt 10 ustawy. Przesłanki nie zostały skonkretyzowane, wskazywały na okoliczności, których kredytobiorca nie jest w stanie zweryfikować, a część z nich zależała wyłącznie od woli banku. Konsument nie był w stanie oszacować rzeczywistej wartości zaciąganego zobowiązania.
Znaczenie praktyczne tej kwestii jest duże, ponieważ klauzula modyfikacyjna znajduje się w niemal każdej umowie kredytu konsumenckiego, niezależnie od tego, czy koszty były kredytowane.
6. Informacja o odstąpieniu od umowy
Ostatnia kwestia dotyczy art. 30 ust. 1 pkt 15 w związku z art. 53 i 54 ustawy i obejmuje dwa odrębne uchybienia.
Po pierwsze, umowa musi wskazywać oba zdarzenia, od których liczy się czternastodniowy termin na odstąpienie: dzień zawarcia umowy oraz dzień doręczenia konsumentowi wszystkich elementów wymienionych w art. 30 ustawy, jeżeli nastąpił on później. Jak stwierdził Sąd Najwyższy, każda z tych przesłanek jest istotna i powinna znaleźć odzwierciedlenie w umowie. Pominięcie drugiej z nich, bardzo częste w praktyce bankowej, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego, a znaczenie obu przesłanek Sąd Najwyższy podkreślił wprost.
Po drugie, badana umowa przewidywała, że w razie odstąpienia konsument zwraca „kwotę udzielonego kredytu” wraz z odsetkami, a więc łącznie z prowizją. Sąd Najwyższy uznał to za niedopuszczalne. Przy odstąpieniu od umowy konsument zwraca wyłącznie środki faktycznie mu udostępnione, czyli całkowitą kwotę kredytu, i płaci odsetki liczone tylko od niej. Nie ma podstaw do obciążania konsumenta odsetkami od kosztów kredytu nawet wtedy, gdy kredytu udzielono w celu sfinansowania tych kosztów.
Czego ten wyrok nie przesądza
Orzeczenie ma swoje granice i trzeba je wskazać.
Po pierwsze, jest to wyrok, a nie uchwała. Postępowanie w sprawie III CZP 15/25, w którym Sąd Najwyższy ma podjąć uchwałę o sankcji kredytu darmowego, pozostaje zawieszone. Wyrok kasacyjny wiąże formalnie sąd, któremu przekazano sprawę. Dla pozostałych sądów ma moc argumentu, i to bardzo silnego, ale nie normy.
Po drugie, sprawa wróciła do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu i przekazał sprawę do ponownego rozstrzygnięcia. Nie zasądził jeszcze kwoty na rzecz powoda, przesądził natomiast wykładnię, którą sąd odwoławczy musi zastosować.
Po trzecie, powodem w tej sprawie nie był konsument. Roszczenia dochodziła spółka, która nabyła je od kredytobiorczyni na podstawie umowy cesji. Sąd Najwyższy nie zajmował się w uzasadnieniu dopuszczalnością takiej konstrukcji.
Przed Trybunałem czekają na rozpoznanie kolejne sprawy. W sprawie C-831/24 (Machski), dotyczącej badania przesłanek sankcji z urzędu, opinia Rzecznika Generalnego z 11 czerwca 2026 r. jest korzystna dla konsumentów. Sąd Rejonowy w Grudziądzu skierował w maju 2026 r. cztery kolejne pytania, zarejestrowane pod sygnaturą C-324/26, dotyczące między innymi posługiwania się przez banki pojęciem „kwoty kredytu” zamiast „całkowitej kwoty kredytu”.
Osobną sprawą jest zmiana prawa. Trwają prace nad nową ustawą o kredycie konsumenckim, wdrażającą dyrektywę 2023/2225 (CCD2), której przepisy mają być stosowane od 20 listopada 2026 r. Projekt przewiduje odejście od dzisiejszej sankcji „wszystko albo nic” na rzecz sankcji stopniowanych, zróżnicowanych zależnie od rodzaju i wagi naruszenia. Nowe przepisy nie zadziałają wstecz wobec umów już zawartych, ale zmieniają otoczenie prawne na przyszłość.
Co to znaczy dla Twojej umowy kredytowej
Zanim przejdziesz do listy, sprawdź trzy warunki wejściowe. Sankcja kredytu darmowego dotyczy kredytów konsumenckich, czyli zaciągniętych przez osobę fizyczną poza działalnością gospodarczą, na kwotę nie wyższą niż 255 550 zł lub jej równowartość w innej walucie, na podstawie umowy zawartej od 18 grudnia 2011 r.
Jeżeli te warunki są spełnione, Twoja umowa zasługuje na analizę, gdy występuje w niej choćby jedna z poniższych sytuacji:
- w umowie widnieją dwie różne kwoty kredytu, a odsetki naliczono od tej wyższej;
- prowizja lub składka ubezpieczeniowa zostały skredytowane, czyli doliczone do kwoty, od której bank naliczał odsetki;
- harmonogram spłat dzieli ratę tylko na kapitał i odsetki, a prowizja nigdzie się w nim nie pojawia;
- umowa zawiera ogólnikową klauzulę zmiany opłat i prowizji, na przykład „w przypadku zmiany warunków rynkowych” albo „w razie wzrostu kosztów obsługi”;
- informacja o odstąpieniu pomija drugi termin, liczony od doręczenia wszystkich informacji, albo przewiduje zwrot „kwoty udzielonego kredytu” wraz z odsetkami dziennymi liczonymi od tej kwoty.
Skuteczne skorzystanie z sankcji oznacza, że konsument zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy, w terminie i w sposób ustalony w umowie. Jeżeli kredyt został już spłacony, bank zwraca nadpłatę. O tym, czy sankcja w danym przypadku przysługuje, rozstrzyga ostatecznie sąd, ponieważ banki kwestionują oświadczenia kredytobiorców niemal w każdej sprawie.
Termin, który biegnie niezależnie od orzecznictwa
Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego składa się na piśmie. Uprawnienie to wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy (art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim). Jest to termin zawity, czyli taki, którego nie da się przywrócić.
„Wykonanie umowy” oznacza jej pełne wykonanie przez obie strony, w praktyce więc rok liczy się od całkowitej spłaty kredytu. Ponieważ terminu zawitego nie da się przywrócić, ze złożeniem oświadczenia nie warto zwlekać.
Jeżeli kredyt jest jeszcze spłacany, termin w ogóle nie zaczął biec i oświadczenie można złożyć od razu. W sprawie zakończonej wyrokiem II CSKP 89/26 kredytobiorczyni zrobiła dokładnie to: złożyła oświadczenie w sierpniu 2023 r., mając do spłaty jeszcze blisko 89 tysięcy złotych. Nie trzeba więc czekać na spłatę ostatniej raty.
Termin biegnie niezależnie od tego, czy Sąd Najwyższy podjął już uchwałę i czy Trybunał wydał kolejny wyrok. Korzystne orzecznictwo nie przywróci uprawnienia, które wygasło. Dotyczy to zwłaszcza kredytów spłaconych w 2025 i 2026 r.
Co zrobić teraz
Do pierwszej analizy wystarczy sama umowa kredytu. Nie musisz kompletować harmonogramu, formularza informacyjnego ani zaświadczeń z banku. Gdyby na dalszym etapie okazały się potrzebne, powiemy o tym. Bank ma obowiązek wydać kredytobiorcy kopie dokumentów na wniosek (wyrok TSUE z 12 października 2023 r., C-326/22), choć zwykle pobiera za to opłatę zgodnie z taryfą.
Szacunkową korzyść sprawdzisz w naszym kalkulatorze sankcji kredytu darmowego, który liczy w przeglądarce, bez podawania danych.
Jeżeli dopiero zaczynasz i chcesz zobaczyć całość - komu sankcja przysługuje, ile realnie da się odzyskać, jak przebiega sprawa, ile kosztuje i czym ryzykujesz - zebraliśmy to w jednym opracowaniu: poradnik o sankcji kredytu darmowego krok po kroku.
Ocena, które z opisanych wyżej kwestii znajdują zastosowanie do konkretnego dokumentu, wymaga porównania zapisów umowy z wymaganiami art. 30 ustawy. Analiza w naszej kancelarii jest bezpłatna i niezobowiązująca.
Szerzej o samej instytucji piszemy na stronie Sankcja Kredytu Darmowego, a prawomocne wyroki uzyskane dla naszych klientów publikujemy w dziale Sukcesy SKD. Opisane wyżej wady wyglądają inaczej we wzorcach poszczególnych kredytodawców - zestawiliśmy je osobno dla każdego banku, przeciwko któremu uzyskaliśmy prawomocne rozstrzygnięcie.
Wyrok nie zamyka drogi także tym kredytobiorcom, których umowę bank już wypowiedział albo sprzedał wierzytelność funduszowi: wady ocenia się według stanu z dnia zawarcia umowy, o czym piszemy w opracowaniu wypowiedziana umowa kredytu a sankcja kredytu darmowego.
Podstawa prawna i źródła: wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r., sygn. II CSKP 89/26 (skład: SSN Tomasz Szanciło jako przewodniczący i sprawozdawca, SSN Jacek Grela, SSN Agnieszka Jurkowska-Chocyk), uchylający wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 3 kwietnia 2025 r., XV Ca 2016/24; wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24, P.W. przeciwko Bank Polska Kasa Opieki S.A., ECLI:EU:C:2026:337; wyrok TSUE z 13 lutego 2025 r., C-472/23, Lexitor; wyrok TSUE z 12 października 2023 r., C-326/22; wyrok SN z 3 czerwca 2025 r., II CSKP 1953/22; postanowienie SN z 30 lipca 2025 r., III CZP 15/25; postanowienie TSUE z 5 marca 2026 r. o umorzeniu sprawy C-566/24; sprawy w toku C-831/24 i C-324/26; ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim; dyrektywa 2008/48/WE; dyrektywa 2023/2225 (CCD2).