Rozdział 1
Co to jest sankcja kredytu darmowego
W skrócie
Jeśli bank złamał zasady przy pisaniu Twojej umowy, traci prawo do odsetek i prowizji. Oddajesz tylko tyle, ile dostałeś do ręki. Umowa zostaje ważna - po prostu przestaje kosztować.
Wyobraź sobie, że pożyczasz 50 000 zł od znajomego. Oddajesz 50 000 zł. Nikt nie dolicza odsetek, prowizji ani ubezpieczenia. Dokładnie na tym polega sankcja kredytu darmowego: Twój kredyt bankowy staje się taką właśnie pożyczką.
To nie jest ulga, umorzenie ani pomoc dla zadłużonych. To kara dla banku za to, że jego umowa nie spełniała wymagań ustawy. Ustawodawca uznał, że skoro bank ma obowiązek pisać jasno i liczyć uczciwie, to za złamanie tych zasad musi być realna konsekwencja. Konsekwencją jest utrata zarobku.
Co konkretnie się dzieje
- Rata spada do samego kapitału. Liczba rat i terminy zostają te same - znika tylko część odsetkowa i doliczona prowizja.
- Bank oddaje nadpłatę. Wszystko, co zapłaciłeś ponad tę nową, niższą ratę, wraca przelewem na Twoje konto. Przy kredycie spłaconym w całości wracają wszystkie odsetki, prowizja i składki ubezpieczenia.
- Umowa zostaje w mocy. Nic nie jest unieważniane, terminy spłaty się nie zmieniają, nie musisz oddawać wszystkiego od razu.
Dziś oddajesz bankowi
171 800 zł
Po sankcji oddajesz
108 000 zł
- Pieniądze, które dostałeś do ręki - 108 000 zł
- Prowizja doliczona do kredytu - 12 000 zł
- Odsetki przez cały okres - ok. 51 800 zł
Różnica, czyli korzyść z sankcji: ok. 63 800 zł
Skąd to się bierze
Sankcja jest zapisana w art. 45 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (w tekście będziemy ją skracać do ). Przepis mówi, że jeżeli kredytodawca naruszył wymienione w nim obowiązki, to konsument - po złożeniu - zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów, w terminie i w sposób ustalony w umowie.
Przez lata banki broniły się twierdzeniem, że przepis jest niejasny, a sankcja zbyt surowa. W 2026 roku ten spór się skończył: najpierw wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a trzy miesiące później Sąd Najwyższy. Oba orzeczenia opisujemy w rozdziale 5.
Czym sankcja NIE jest
- Nie umarza kapitału - pożyczone pieniądze oddajesz w całości.
- Nie jest oddłużeniem ani upadłością konsumencką.
- Nie unieważnia umowy, jak w sprawach frankowych.
- Nie działa automatycznie - trzeba złożyć oświadczenie, a bank prawie zawsze je odrzuca.
Rozdział 2
Czy to dotyczy właśnie mnie
W skrócie
Muszą być spełnione cztery warunki wejściowe: kredyt prywatny, konsumencki, umowa od 18 grudnia 2011 roku, kwota do 255 550 zł. Piąty warunek to termin - jeśli kredyt jest spłacony, masz rok od ostatniej raty. Granicą jest prawomocny wyrok w sprawie z bankiem: po nim jest już za późno.
Test kwalifikacji
Sprawdź w minutę, czy Twoja umowa rokuje
Siedem pytań, na które odpowiesz z pamięci. Nie musisz mieć umowy pod ręką i nie podajesz żadnych danych - wszystko liczy się w Twojej przeglądarce.
Pytanie 1 z 7
Wynik wstępny
Przemawia za
Do sprawdzenia
Test jest wstępny i opiera się wyłącznie na tym, co pamiętasz. O sankcji rozstrzyga treść dokumentu, dlatego nawet wynik czerwony warto zweryfikować w umowie.
Zanim zajrzysz w szczegóły umowy, sprawdź warunki wejściowe. Jeśli któryś nie jest spełniony, reszta nie ma znaczenia - sankcja po prostu nie działa.
- Jesteś . Kredyt wzięty na firmę odpada. Liczy się cel tego konkretnego zobowiązania, nie to, czy prowadzisz działalność.
- To . Gotówkowy, konsolidacyjny, pożyczka bankowa i pozabankowa, kredyt ratalny, odnawialny, leasing z obowiązkiem wykupu.
- Umowa jest z 18 grudnia 2011 roku lub później. Wcześniejsze podlegały poprzednim przepisom, które sankcji nie przewidywały.
- Kwota nie przekracza 255 550 zł. Powyżej ustawa nie ma zastosowania - z jednym wyjątkiem, o którym niżej.
Wyjątek dotyczy kredytu niezabezpieczonego hipoteką, przeznaczonego na remont domu albo mieszkania. Taka umowa podlega ustawie także powyżej limitu. Osobna historia to hipoteki: co do zasady nie podlegają sankcji, ale umowy zawarte od 18 grudnia 2011 do 21 lipca 2017 roku, do kwoty 255 550 zł, wchodziły jeszcze pod ustawę o kredycie konsumenckim. Opisujemy je osobno: sankcja kredytu darmowego a kredyt hipoteczny.
Co nie przeszkadza, choć wiele osób tak myśli
- Bank wypowiedział umowę. Wypowiedzenie to nie - uprawnienie trwa.
- Masz windykację. Telefony, pisma, firma windykacyjna - to jeszcze nie sąd. Uprawnienie trwa.
- Bank sprzedał dług funduszowi. Wady umowy ocenia się według stanu z dnia jej podpisania.
- Płaciłeś nieregularnie. Opóźnienia w spłacie nie mają tu żadnego znaczenia.
Sytuacjom po wypowiedzeniu umowy poświęciliśmy osobne opracowanie: wypowiedziana umowa kredytu a sankcja kredytu darmowego.
A to sprawę przekreśla
Jest granica, za którą sankcji nie da się już podnieść: prawomocne zakończenie sprawy sądowej z bankiem. Jeżeli bank albo fundusz pozwał Cię o zapłatę i zapadł prawomocny wyrok, albo uprawomocnił się nakaz zapłaty, spór jest osądzony. Powaga rzeczy osądzonej obejmuje także te zarzuty, których nie zgłosiłeś, choć mogłeś - a sankcja jest właśnie takim zarzutem.
Dlatego sprawa u komornika oznacza zwykle, że jest już za późno. Egzekucja toczy się na podstawie tytułu wykonawczego, czyli prawomocnego wyroku albo prawomocnego nakazu zapłaty. Skoro komornik działa, postępowanie sądowe jest zamknięte.
Momentem, w którym trzeba zareagować, jest pismo z sądu. Nakaz zapłaty zaskarża się w ciągu dwóch tygodni od doręczenia. Po tym terminie nakaz się uprawomocnia i żaden argument merytoryczny, choćby najmocniejszy, nie ma już znaczenia. Jeśli masz w domu nieodebrane albo świeżo odebrane pismo z sądu, sprawdź datę dzisiaj.
Warunki wejściowe masz sprawdzone. Test kwalifikacji na górze rozdziału stosuje dokładnie te same reguły, więc jeśli jeszcze go nie zrobiłeś, zajmie Ci minutę.
Rozdział 3
Ile mogę odzyskać
W skrócie
Wszystko bierze się z jednej zmiany: rata spada do samego kapitału, a liczba rat zostaje ta sama. Stąd dwie korzyści - zwrot nadpłaty z rat już zapłaconych i niższa rata przez cały pozostały okres. W naszych sprawach są to zwykle kwoty od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Kwota zależy od trzech rzeczy: ile wynosił kredyt, jakie miał oprocentowanie i jak długo już go spłacasz. Im dłuższy okres i im wyższe koszty doliczone do kredytu, tym więcej wraca.
Mechanizm jest jeden. Zamiast raty na kapitał plus odsetki płacisz ratę na sam kapitał, przez tę samą liczbę miesięcy. Różnica między starą a nową ratą to Twoja korzyść - przy każdej racie taka sama. Dzieli się ona na dwie części:
- Zwrot na konto. Ta różnica pomnożona przez raty, które już zapłaciłeś. To nadpłata, którą bank oddaje przelewem.
- Niższa rata do końca umowy. Ta sama różnica przy każdej racie, która została. Przy kredycie spłaconym w całości ta część nie występuje - wszystko wraca przelewem.
Przesuń suwaki i zobacz, jak to wygląda w Twoim przypadku. Nic nie musisz wpisywać z umowy - wystarczy przybliżenie.
Szacunek na suwakach
Przesuń i zobacz, ile to jest w złotówkach
Nie musisz nic wpisywać ani mieć umowy pod ręką. Ustaw z grubsza - wynik przeliczy się na bieżąco.
Ta większa, zwykle z doliczoną prowizją
Nominalne, nie RRSO
Cały okres kredytu w miesiącach
Licząc od pierwszej
Doliczone do kredytu, nie płacone z własnej kieszeni
Łączna korzyść z sankcji
-
- Rata spadnie oo tę kwotę przy każdej racie - i przy tych zapłaconych, i przy tych, które zostały
- -
- Dziś płacisz ratękapitał plus odsetki
- -
- Po sankcji zapłaciszsam kapitał, czyli to, co dostałeś do ręki - w tej samej liczbie rat
- -
Wynik jest szacunkiem matematycznym przy założeniu rat równych i nie stanowi porady prawnej. Wszystko liczy się w Twojej przeglądarce - żadna liczba nigdzie nie jest wysyłana.
To szacunek matematyczny, a nie wyliczenie roszczenia. Prawdziwa kwota wychodzi dopiero z dokumentu: z harmonogramu, z zaświadczenia o pobranych odsetkach i z tego, co dokładnie bank wpisał w umowie. Jeśli chcesz policzyć dokładniej, na osobnej stronie mamy pełny kalkulator sankcji kredytu darmowego, który pyta też o kwalifikację umowy.
Ile to jest w prawdziwych sprawach, pokazujemy bez zaokrągleń w dziale Sukcesy SKD - każda pozycja ma sygnaturę akt, sąd, kwotę zasądzoną i skan wyroku.
Rozdział 4
Co dokładnie bank zrobił źle
W skrócie
Najczęściej doliczył prowizję do kwoty kredytu i od tej powiększonej sumy naliczał odsetki. Płaciłeś więc odsetki od jego własnego wynagrodzenia. Do sankcji wystarczy jednak jedna dowolna wada z listy - nie muszą wystąpić wszystkie.
Otwórz pierwszą stronę umowy. Bardzo często są tam dwie różne kwoty kredytu. Jedna, wyższa, opisana jako „kwota kredytu” albo „kwota udzielonego kredytu”. Druga, niższa, nazwana . Różnicę stanowi prowizja, czasem też składka ubezpieczenia.
Ta niższa kwota to pieniądze, które realnie trafiły na Twoje konto. Wyższa to ta sama kwota powiększona o zarobek banku. I właśnie od niej bank liczył odsetki.
Kredyt na 120 000 zł. Do ręki dostałeś 108 000 zł, bo 12 000 zł to prowizja doliczona do kredytu. Odsetki bank policzył od 120 000 zł. Przez osiem lat zapłaciłeś więc odsetki także od tych 12 000 zł - czyli odsetki od prowizji banku.
Prawo mówi jednoznacznie: odsetki są zapłatą za udostępnienie kapitału. Można je liczyć wyłącznie od pieniędzy, które konsument dostał do dyspozycji. Prowizja należy do , a nie do kwoty kredytu - te dwie kategorie nie mogą się na siebie nakładać.
Sześć wad, które sprawdzisz sam
Poniżej wszystkie typowe naruszenia z ostatnich lat. Przy każdym napisaliśmy, w którym miejscu umowy tego szukać i jak taki zapis brzmi. Do sankcji wystarczy jedno - przesądził to Sąd Najwyższy w lipcu 2026 roku.
W umowie są dwie różne kwoty kredytu bardzo częste
Jedna kwota to pieniądze, które dostałeś na konto. Druga jest większa, bo bank doliczył do niej prowizję albo ubezpieczenie. Odsetki naliczył od tej większej.
Gdzie tego szukać
Pierwsza strona umowy, zwykle § 1 i § 4. Szukaj słów „kwota kredytu” oraz „całkowita kwota kredytu”.
Jak to brzmi w umowie
„Bank udziela Kredytobiorcy kredytu w wysokości 64 592,24 zł” … a kilka linijek niżej: „Całkowita kwota kredytu wynosi 43 800,00 zł”.
Dlaczego to jest błąd
Odsetki to zapłata za pożyczenie pieniędzy. Możesz zapłacić tylko za te pieniądze, które naprawdę dostałeś do ręki. Bank policzył je także od własnej prowizji - czyli kazał Ci płacić odsetki od swojego wynagrodzenia.
Art. 5 pkt 7 i art. 30 ust. 1 pkt 4 u.k.k.; wyrok TSUE C-744/24; wyrok SN II CSKP 89/26.
Prowizja albo ubezpieczenie zostały doliczone do kredytu bardzo częste
Nie zapłaciłeś prowizji z własnej kieszeni. Bank dopisał ją do kredytu i od tej sumy liczył odsetki przez cały okres spłaty.
Gdzie tego szukać
Zestawienie kosztów kredytu, zwykle § 2 albo § 3. Pozycja „prowizja za udzielenie kredytu” lub „składka ubezpieczeniowa”.
Jak to brzmi w umowie
„Kredytobiorca zobowiązany jest do zapłaty prowizji za udzielenie kredytu w wysokości 5 717,24 zł, która jest kredytowana”.
Dlaczego to jest błąd
Nie ma znaczenia, że bank najpierw przelał tę kwotę na Twój rachunek, a potem od razu ją sobie pobrał. Sąd Najwyższy powiedział wprost: takie przejście przez konto jest przypadkowe i nie zmienia tego, że prowizja pozostaje kosztem, a nie pożyczonym kapitałem.
Art. 5 pkt 6 i 7 u.k.k.; wyrok SN II CSKP 89/26 (teza 3).
Harmonogram spłat nie pokazuje prowizji bardzo częste
Tabela rat dzieli każdą ratę tylko na dwie części: kapitał i odsetki. Prowizji nie ma tam nigdzie, choć ją spłacasz w każdej racie.
Gdzie tego szukać
Załącznik „harmonogram spłat” albo „plan spłaty”, kolumny przy każdej racie.
Jak to brzmi w umowie
Kolumny: „rata kapitałowa”, „rata odsetkowa”, „rata łączna”. Kolumny z prowizją brak.
Dlaczego to jest błąd
Umowa musi pokazywać wszystkie koszty, które ponosisz - także prowizję ukrytą w kapitale. Bez tego nie da się sprawdzić, ile naprawdę płacisz i ile odzyskasz przy wcześniejszej spłacie.
Art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k.; wyrok SN II CSKP 89/26 (teza 4).
Bank zastrzegł sobie prawo do podnoszenia opłat „w razie potrzeby” bardzo częste
Umowa pozwala bankowi zmieniać opłaty i prowizje, ale nie mówi jasno kiedy, o ile i na jakiej podstawie.
Gdzie tego szukać
Paragraf o opłatach i prowizjach albo o zmianie taryfy, często § 7 lub § 9.
Jak to brzmi w umowie
„Bank może dokonać zmiany wysokości opłat i prowizji w przypadku zmiany warunków rynkowych, wzrostu kosztów obsługi lub zmiany poziomu inflacji”.
Dlaczego to jest błąd
Podpisując umowę, masz wiedzieć, ile Cię ona będzie kosztować. Zapis, którego nie da się sprawdzić i który zależy od decyzji banku, tej wiedzy nie daje. Ta wada bywa w umowie nawet wtedy, gdy prowizji nikt nie kredytował.
Art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.; wyrok SN II CSKP 89/26 (teza 5).
Błędna informacja o prawie odstąpienia od umowy częste
Masz 14 dni na odstąpienie od umowy. Umowa musi napisać, od kiedy dokładnie ten termin biegnie - i najczęściej pisze to niepełnie.
Gdzie tego szukać
Paragraf „odstąpienie od umowy” oraz wzór oświadczenia w załącznikach.
Jak to brzmi w umowie
„Kredytobiorca ma prawo odstąpić od umowy w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia” - bez drugiego terminu, liczonego od dnia doręczenia wszystkich informacji.
Dlaczego to jest błąd
Termin liczy się od późniejszego z dwóch zdarzeń: podpisania umowy albo otrzymania kompletu informacji. Pominięcie drugiego skraca Twoje prawo. Osobna wada to zapis, że przy odstąpieniu zwracasz „kwotę udzielonego kredytu” z odsetkami - czyli razem z prowizją.
Art. 30 ust. 1 pkt 15 w związku z art. 53 i 54 u.k.k.; wyrok SN II CSKP 89/26 (teza 6).
Źle policzone RRSO częste
RRSO to jedna liczba, która pokazuje realny koszt kredytu w skali roku. Jeśli bank policzył ją od zawyżonej kwoty, jest nieprawdziwa.
Gdzie tego szukać
Pierwsza strona umowy i formularz informacyjny - „rzeczywista roczna stopa oprocentowania”.
Jak to brzmi w umowie
„Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 13,70%”.
Dlaczego to jest błąd
RRSO ma pozwolić porównać oferty banków. Policzona od złej podstawy wprowadza w błąd co do tego, ile kredyt naprawdę kosztuje. Ta wada zwykle jest konsekwencją poprzednich - jeśli kwota była zawyżona, RRSO też.
Art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.; wyrok TSUE C-377/14.
Nie musisz mieć pewności co do żadnego z tych punktów. Wystarczy, że coś wygląda podejrzanie - resztę zrobi analiza dokumentu. Wady we wzorcach poszczególnych banków zestawiliśmy osobno: jakich banków dotyczy sankcja kredytu darmowego.
Rozdział 5
Dwa wyroki, które zmieniły wszystko
W skrócie
23 kwietnia 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości UE zakazał naliczania odsetek od kosztów kredytu. 8 lipca 2026 roku Sąd Najwyższy przełożył to na polską ustawę i przesądził, że do sankcji wystarczy jedno naruszenie.
Przez lata sądy orzekały rozbieżnie. Część oddalała powództwa, powołując się na brak stanowiska Sądu Najwyższego, a banki budowały obronę na jednym argumencie: nikt jeszcze nie powiedział, jak ten przepis rozumieć. W 2026 roku ten argument przestał działać.
Bank nie może naliczać odsetek od kosztów kredytu
„Artykuł 3 lit. g) i j) dyrektywy 2008/48/WE należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie włączeniu do umów o kredyt konsumencki warunków przewidujących stosowanie stopy oprocentowania nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z tym kredytem.”
Trybunał Sprawiedliwości UE, siódma izba, wyrok z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24, pkt 65 oraz sentencja
Co z tego wynika dla CiebieSprawa toczyła się przeciwko Bankowi Pekao i dotyczyła dokładnie tego mechanizmu, który opisaliśmy wyżej. Trybunał powiedział wprost: odsetki wolno liczyć od pieniędzy oddanych konsumentowi, a nie od doliczonej do nich prowizji. Od tego dnia bank nie może już bronić się twierdzeniem, że przepisy są niejasne.
Do sankcji wystarczy jedno naruszenie
„Dla oceny skuteczności skorzystania z sankcji kredytu darmowego wystarczające jest wykazanie jednego z naruszeń, o których mowa w art. 45 ust. 1 u.k.k. Nie jest zatem obowiązkowe spełnienie wszystkich przesłanek.”
Sąd Najwyższy, wyrok z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26
Co z tego wynika dla CiebieBanki latami powtarzały w sądach, że sankcja to kara nadzwyczajna i wymaga wykazania całej listy rażących uchybień. Sąd Najwyższy uciął ten spór jednym zdaniem. Przełożył też wykładnię Trybunału na polską ustawę i wskazał kolejne wady, które samodzielnie wystarczają: brak prowizji w harmonogramie, ogólnikową klauzulę zmiany opłat i błędną informację o odstąpieniu.
Co jeszcze przed nami
- C-831/24 - Trybunał odpowie, czy sąd ma badać przesłanki sankcji z urzędu. Opinia Rzecznika Generalnego z czerwca 2026 roku jest korzystna dla konsumentów.
- C-324/26 - cztery pytania Sądu Rejonowego w Grudziądzu, m.in. o posługiwanie się przez banki pojęciem „kwoty kredytu” zamiast „całkowitej kwoty kredytu”.
- III CZP 15/25 - postępowanie o podjęcie uchwały przez Sąd Najwyższy, wciąż zawieszone.
- Nowa ustawa - od 20 listopada 2026 roku mają być stosowane przepisy wdrażające dyrektywę CCD2, z sankcjami stopniowanymi zamiast dzisiejszego „wszystko albo nic”. Nie zadziałają wstecz wobec umów już zawartych.
Co to znaczy dla spraw, które już się toczą
Przez kilkanaście miesięcy sądy masowo zawieszały postępowania o sankcję, czekając na rozstrzygnięcie Trybunału. Po 23 kwietnia 2026 roku powód zawieszenia odpadł i sprawy wracają na wokandę.
Gdyby jednak sąd zawiesił postępowanie w oczekiwaniu na kolejne orzeczenia, na samym czekaniu nie traci się pieniędzy. Przez cały ten czas biegną odsetki ustawowe za opóźnienie, których żądamy od banku w pozwie - zwłoka podnosi więc kwotę końcową. Roczny termin na złożenie oświadczenia biegnie natomiast niezależnie od tego, co dzieje się na wokandach, i tego opóźnienia w sądach nie nadrabiają.
Sam wyrok Trybunału - sentencję, definicje z dyrektywy i granice tego rozstrzygnięcia - omawiamy osobno: wyrok TSUE C-744/24 i odsetki od skredytowanych kosztów. Szczegółową analizę sześciu tez orzeczenia Sądu Najwyższego, wraz z zastrzeżeniami co do jego mocy, znajdziesz zaś tutaj: wyrok SN II CSKP 89/26 i co zmienia dla kredytobiorców.
Rozdział 6
Jak wygląda cała droga, krok po kroku
W skrócie
Osiem kroków w czterech etapach: przygotowanie dokumentów, próba polubowna, sąd, rozliczenie. Realnie od dwóch do trzech lat. Twojej pracy jest w tym niewiele - najwięcej na samym początku.
Najczęstsze pytanie brzmi: „co ja właściwie będę musiał robić?”. Odpowiedź: niewiele i głównie na starcie. Poniżej rozpisaliśmy każdy krok wraz z podziałem ról.
-
Bezpłatna analiza umowy
do 24 godzinWysyłasz skan albo zdjęcie umowy kredytu. Sprawdzamy zapisy pod kątem wad opisanych w tym poradniku i liczymy, ile realnie można odzyskać. Dopiero po tej analizie rozmawiamy o współpracy.
- Ty
- Wysyłasz umowę. Nic nie podpisujesz i za nic nie płacisz.
- Kancelaria
- Czytamy dokument, wypisujemy naruszenia, liczymy wartość roszczenia.
-
Umowa z kancelarią i pełnomocnictwo
kilka dniJeśli decydujesz się działać, podpisujesz umowę z kancelarią i pełnomocnictwo. Oba dokumenty dostajesz mailem razem z instrukcją, jak je podpisać i odesłać.
- Ty
- Podpisujesz dwa dokumenty i odsyłasz pocztą albo przynosisz osobiście.
- Kancelaria
- Przygotowujemy dokumenty, tłumaczymy każdy zapis, odpowiadamy na pytania.
-
Wniosek do banku o dokumenty kredytowe
bank odpowiada zwykle w 14-30 dniDo sprawy potrzebna jest pełna dokumentacja: umowa z załącznikami, harmonogram, historia spłat, zaświadczenie o wysokości pobranych odsetek. Bank ma obowiązek je wydać.
- Ty
- Składasz w banku gotowy wniosek, który od nas dostajesz - w oddziale albo przez bankowość internetową.
- Kancelaria
- Piszemy wniosek i mówimy dokładnie, o co prosić, żeby bank nie odesłał połowy.
-
Oświadczenie o sankcji i reklamacja
bank ma 30 dni na odpowiedźSkładamy w banku pisemne oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego wraz z reklamacją i wezwaniem do zapłaty. To ten moment przerywa bieg rocznego terminu i uruchamia całą sankcję.
- Ty
- Nic. Pismo idzie z podpisem pełnomocnika.
- Kancelaria
- Sporządzamy i wysyłamy oświadczenie, pilnujemy 30-dniowego terminu na odpowiedź banku.
-
Pozew i wymiana pism
3-6 miesięcy od podpisania umowy z kancelariąBanki niemal zawsze odmawiają. Wtedy składamy pozew. Bank odpowiada na pozew, my odpowiadamy na jego odpowiedź. Ta wymiana pism to najdłuższa i najbardziej techniczna część sprawy.
- Ty
- Nic. Czekasz i dostajesz od nas informacje o każdym piśmie.
- Kancelaria
- Piszemy pozew, liczymy wartość sporu, opłacamy pozew, odpowiadamy na zarzuty banku.
-
Rozprawa i wyrok pierwszej instancji
zwykle 12-24 miesiące od pozwuCzęść spraw sąd rozpoznaje bez rozprawy, na posiedzeniu niejawnym. Jeśli rozprawa się odbędzie, możesz w niej uczestniczyć w najbliższym sądzie albo zdalnie, przez internet.
- Ty
- Jeśli sąd Cię wezwie - odpowiadasz na pytania. Przed rozprawą przygotowuje Cię adwokat prowadzący sprawę.
- Kancelaria
- Reprezentujemy Cię na sali. Zawsze stoi tam adwokat lub radca prawny.
-
Apelacja i wyrok drugiej instancji
kolejne 6-18 miesięcyBank zwykle się odwołuje. Sprawa idzie do sądu wyższej instancji, który wyrok utrzymuje albo zmienia. Wyrok drugiej instancji jest prawomocny - czyli ostateczny.
- Ty
- Nic. Apelacja to znowu wymiana pism.
- Kancelaria
- Odpowiadamy na apelację banku, reprezentujemy Cię przed sądem odwoławczym.
-
Wykonanie wyroku i rozliczenie
kilka tygodni po prawomocnym wyrokuWskazujemy bankowi rachunek do wpłaty. Bank przelewa zasądzoną kwotę wraz z odsetkami i kosztami. Jeśli kredyt nadal trwa, wystawia nowy harmonogram - już bez odsetek, na samą ratę kapitałową.
- Ty
- Odbierasz pieniądze i płacisz niższą ratę.
- Kancelaria
- Pilnujemy wykonania wyroku, w razie zwłoki kierujemy sprawę do komornika.
Cała droga trwa realnie od dwóch do trzech lat. Przez ten czas kredyt spłacasz normalnie, według dotychczasowego harmonogramu. Rozliczenie następuje dopiero po prawomocnym wyroku.
Rozdział 7
Ile to kosztuje i czym ryzykuję
W skrócie
Na starcie wykładasz 1 017 zł: opłata sądowa 1 000 zł przy sporze powyżej 20 000 zł plus 17 zł opłaty skarbowej. Przegrana w obu instancjach to dodatkowo koszty pełnomocnika banku i druga opłata 1 000 zł, tym razem od apelacji. Wynagrodzenie kancelarii jest trzecim, osobnym kosztem.
Koszty w takiej sprawie dzielą się na trzy grupy i warto je rozdzielić, bo mylenie ich jest źródłem większości nieporozumień.
- Opłaty urzędowe - takie same wszędzie, bo wynikają z ustawy. Płacisz je z góry.
- Ryzyko procesowe - drugiej strony, które płaci przegrywający. Wysokość ustala rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości.
- Wynagrodzenie kancelarii - jedyna część, którą każda kancelaria ustala sama.
Pozycją, o której najczęściej się zapomina, jest opłata od apelacji. Jeśli przegrasz w pierwszej instancji i chcesz się odwołać, płacisz całą opłatę jeszcze raz, czyli kolejne 1 000 zł. Kalkulator niżej pokazuje to na osi czasu, razem z całą resztą.
Ustaw suwak na kwotę, której chcesz od banku - to . Zobaczysz, co płacisz na każdym etapie i jak rozkłada się ryzyko, gdyby sprawa poszła źle.
Kalkulator ryzyka
Co i kiedy płacisz, a co tracisz przy przegranej
Przesuń suwak na kwotę, której chcesz od banku. To wartość przedmiotu sporu - od niej zależą wszystkie liczby na osi czasu.
Oś czasu sprawy
-
Analiza umowy i oświadczenie do banku
0 złSprawdzenie dokumentu, wyliczenie korzyści, pismo z oświadczeniem o sankcji i wezwaniem do zapłaty. Na tym etapie nie ma żadnych opłat urzędowych.
-
Pozew do sądu
-Opłata sądowa - plus 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Płatne z góry, przy składaniu pozwu.
-
Wyrok pierwszej instancji
Wygrywasz
-
Bank zwraca opłatę sądową, opłatę skarbową i koszty Twojego pełnomocnika.
Przegrywasz
-
Opłaty przepadają, a Ty zwracasz bankowi koszty jego pełnomocnika.
-
Apelacja, jeśli przegrałeś
-Od apelacji pobiera się całą opłatę jeszcze raz - tyle samo, co od pozwu (art. 18 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych). O tej kwocie łatwo zapomnieć przy planowaniu.
-
Wyrok prawomocny
Wygrywasz w apelacji
-
Bank zwraca wszystko, co wyłożyłeś w obu instancjach.
Przegrywasz w apelacji
-
Dochodzą koszty pełnomocnika banku za drugą instancję: połowa stawki, a powyżej 100 000 zł sporu - trzy czwarte.
Wykładasz na starcie
- Opłata sądowa od pozwu
- -
- Opłata skarbowa od pełnomocnictwa
- 17 zł
Razem -
Konsument w sprawie przeciwko bankowi płaci opłatę stałą 1 000 zł, gdy spór przekracza 20 000 zł - zamiast zwykłych 5% wartości. To korzystny wyjątek zapisany w ustawie.
Tracisz, jeśli przegrasz w obu instancjach
- Opłata sądowa i skarbowa (przepadają)
- -
- Pełnomocnik banku, pierwsza instancja
- -
- Opłata od apelacji
- -
- Pełnomocnik banku, apelacja
- -
Maksymalnie -
Gdy wygrasz, ten sam mechanizm działa na Twoją korzyść: to bank zwraca Ci opłaty i koszty pełnomocnika.
Wynagrodzenie kancelarii - przykład
Trzeci koszt to wynagrodzenie prawnika, który prowadzi sprawę. Ustawa go nie narzuca, ale daje punkt odniesienia. Przykładowo: kancelaria umawia się na kwotę równą stawce minimalnej z rozporządzenia, czyli przy Twojej wartości sporu - za pierwszą instancję i - za ewentualną apelację.
To wyłącznie przykład wyliczony ze stawek ustawowych, żebyś miał rząd wielkości. Nie jest to cennik naszej ani żadnej innej kancelarii. Modele bywają bardzo różne: kwota z góry, kwota rozłożona na raty, część płatna dopiero po wygranej. O wynagrodzenie zawsze pytaj wprost i proś o zapisanie go w umowie.
Skąd te liczby
Koszty zastępstwa to stawki minimalne z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. o opłatach za czynności adwokackie (radcowie prawni mają identyczne). W sprawach o sankcję kredytu darmowego prawie zawsze wchodzą w grę dwa progi:
- 3 600 zł za pierwszą instancję i 1 800 zł za apelację, gdy spór wynosi od 10 000 do 50 000 zł.
- 5 400 zł za pierwszą instancję oraz 2 700 zł albo 4 050 zł za apelację, gdy spór wynosi od 50 000 do 200 000 zł - zależnie od tego, który sąd rozpozna odwołanie.
Stawka za apelację nie zawsze jest połową stawki z pierwszej instancji. Do 100 000 zł sprawę prowadzi sąd rejonowy, odwołanie idzie do okręgowego i kosztuje 50% stawki (§ 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia). Powyżej 100 000 zł pierwszą instancją jest sąd okręgowy (art. 17 pkt 4 Kodeksu postępowania cywilnego), odwołanie trafia do sądu apelacyjnego, a stawka rośnie do 75% (§ 10 ust. 1 pkt 2). Sąd zasądza te kwoty od strony przegrywającej na rzecz wygrywającej, a w sprawach zawiłych może przyznać więcej.
Pokaż całą tabelę stawek
| Wartość sporu | I instancja | Sąd | Apelacja |
|---|---|---|---|
| do 5 000 zł | 900 zł | rejonowy | 450 zł |
| 5 000 - 10 000 zł | 1 800 zł | rejonowy | 900 zł |
| 10 000 - 50 000 zł | 3 600 zł | rejonowy | 1 800 zł |
| 50 000 - 100 000 zł | 5 400 zł | rejonowy | 2 700 zł |
| 100 000 - 200 000 zł | 5 400 zł | okręgowy | 4 050 zł |
Kolumna „Sąd” mówi, kto rozpozna sprawę w pierwszej instancji - od tego zależy stawka w apelacji (50% albo 75%). Wyróżnione wiersze to progi, w których mieści się większość spraw o sankcję. Opłata sądowa od pozwu dla konsumenta w sprawie przeciwko bankowi: 1 000 zł przy sporze powyżej 20 000 zł, i drugie tyle od apelacji.
Wynagrodzenie kancelarii - czego się spodziewać
Tu nie ma urzędowego cennika i modele bywają bardzo różne:
- Sama prowizja od wygranej. Zero na starcie, wyższy procent po wygranej.
- Opłata wstępna plus niższa prowizja. Płacisz część na początku, mniej oddajesz na końcu.
- Rozliczenie godzinowe. W sprawach konsumenckich spotykane rzadko.
Żaden z tych modeli nie jest sam w sobie lepszy. Zła jest natomiast sytuacja, w której nie wiesz, który obowiązuje. Dlatego przed podpisaniem czegokolwiek poproś o rozpiskę wszystkich kosztów z terminami płatności - także u nas. Wracamy do tego w rozdziale 11.
W naszej kancelarii warunki ustalamy indywidualnie po analizie umowy, a prowizja jest płatna wyłącznie po wygranej sprawie. Sama analiza jest bezpłatna i nie zobowiązuje do niczego.
Rozdział 8
Co się stanie, jeśli przegram
W skrócie
Tracisz opłatę sądową i płacisz koszty pełnomocnika banku. Kredyt zostaje dokładnie taki, jaki był - rata nie rośnie, do rejestru dłużników nie trafiasz, umowa się nie zmienia. Znika natomiast możliwość dochodzenia tego samego roszczenia po raz drugi.
To pytanie zadaje prawie każdy i dobrze, bo uczciwa odpowiedź jest krótka. Rozdzielmy dwie rzeczy: co tracisz naprawdę i czego - wbrew obawom - nie tracisz.
Tracisz
- Opłatę sądową od pozwu.
- Zwrot kosztów pełnomocnika banku za każdą instancję.
- Czas - dwa, trzy lata postępowania.
- Możliwość wytoczenia tej samej sprawy jeszcze raz.
Nie tracisz
- Kredyt zostaje bez zmian - rata się nie podnosi.
- Umowa nie zostaje unieważniona na Twoją niekorzyść.
- Nie trafiasz do BIK ani do rejestru dłużników.
- Poza kosztami procesu bank nie zyskuje wobec Ciebie żadnego roszczenia.
Warto też wiedzieć, że mechanizm kosztów działa w obie strony. Kiedy wygrywasz, to bank zwraca Ci opłatę sądową i koszty pełnomocnika - również według stawek z rozporządzenia.
Najważniejsze zdanie w tym rozdziale
oddalający pozew zamyka drogę na zawsze. Zasada oznacza, że tej samej sprawy między tymi samymi stronami sąd nie rozpozna po raz drugi. Nie ma poprawki, nie ma drugiego podejścia z lepszym pełnomocnikiem.
Dlatego następny rozdział jest w tym poradniku, choć wolelibyśmy, żeby był zbędny.
Rozdział 9
Masz jedno podejście. Dlaczego nie warto samemu
W skrócie
Prawo nie zabrania pozwać banku samodzielnie. Problem w tym, że sprawę rozpoznaje się raz, po drugiej stronie zawsze stoi zawodowy pełnomocnik, a najczęstsze błędy w samodzielnych pozwach są nie do naprawienia w apelacji.
Zacznijmy od tego, co prawdziwe: możesz pozwać bank sam. Nie ma przymusu adwokackiego w sprawach konsumenckich ani w pierwszej, ani w drugiej instancji. Wzory pozwów krążą po internecie i nikt nie zabroni Ci z nich skorzystać.
Warto tylko wiedzieć, jak to wygląda w praktyce. Nie znamy przypadku, w którym konsument samodzielnie wygrałby w Polsce sprawę o sankcję kredytu darmowego. Zgłaszają się za to do nas osoby po nieudanej własnej próbie - i wtedy jest trudniej niż na starcie, bo w aktach zostają ich własne pisma, a części rzeczy nie da się już odkręcić.
Stawka jest przy tym asymetryczna. Wygrana daje kilkanaście albo kilkadziesiąt tysięcy złotych. Przegrana zabiera te pieniądze bezpowrotnie, bo drugiego procesu o to samo już nie będzie.
Co idzie nie tak najczęściej
- Źle policzona wartość sporu. Zaniżona ucina roszczenie, zawyżona podnosi opłatę i koszty przy przegranej.
- Źle sformułowane żądanie. Sąd orzeka o tym, o co wniesiono. Wniosek o „unieważnienie umowy” w sprawie o sankcję to prosta droga do oddalenia.
- Fakty podane przeciwko sobie. W uzasadnieniach pisanych samodzielnie trafiają się zdania, które bank cytuje potem jako dowód, że kredyt miał związek z działalnością gospodarczą.
- Brak reakcji na zarzuty banku. Odpowiedź na pozew ma kilkanaście stron i kilkanaście zarzutów. Milczenie w tej wymianie kosztuje sprawę.
- Przegapiony termin. roku od spłaty nie podlega przywróceniu, a terminy procesowe w toku sprawy bywają dwutygodniowe.
Do tego dochodzi rzecz oczywista, o której łatwo zapomnieć: bank zawsze ma zawodowego pełnomocnika, wyspecjalizowanego w tych właśnie sprawach, z gotowymi pismami z setek wcześniejszych procesów.
Cztery zdania, które krążą po sieci
- „Wystarczy wysłać oświadczenie, a bank odda pieniądze". Żaden bank w Polsce nie uznaje sankcji po samym oświadczeniu; standardową odpowiedzią jest odmowa. Oświadczenie otwiera drogę, pieniądze daje dopiero prawomocny wyrok.
- „To prosta sprawa, wzór pozwu jest w internecie". Prawie wszystko, co o sankcji napisano w sieci, pisane jest językiem dla konsumenta i tak samo upraszcza. Jak ten spór wygląda naprawdę, widać na forach prawniczych: spór o wartość przedmiotu sporu, o wykładnię poszczególnych punktów art. 30 ustawy, o skutki wyroków TSUE, o odsetki. Po drugiej stronie stoją największe kancelarie w kraju, obsługujące banki na stałe.
- „Jak nie wyjdzie, spróbuję jeszcze raz". Drugiego podejścia nie ma. Prawomocnie zakończonej sprawy sąd nie rozpozna ponownie - to , obejmująca także zarzuty, których nikt nie zgłosił, choć mógł.
- „Prawnicy tylko straszą, żeby zarobić". To akurat da się sprawdzić. Adwokaci i radcowie, którzy nie prowadzą tych spraw na co dzień, sami kierują je do kancelarii wyspecjalizowanych - a to zawodowcy, którzy pozew napisaliby lepiej niż konsument.
Jeżeli po tym wszystkim nadal chcesz działać sam, zrób przynajmniej dwie rzeczy: skonsultuj treść pozwu przed złożeniem i sprawdź, czy nie zbliża się roczny termin. To dwa błędy, które przekreślają sprawę, zanim jeszcze zacznie się spór o meritum.
Rozdział 10
Adwokat, pośrednik czy skup roszczeń
W skrócie
Trzy zupełnie różne modele. Kancelaria reprezentuje Cię w sądzie, a roszczenie zostaje Twoje. Pośrednik sprzedaje obsługę i tak oddaje sprawę prawnikowi. Skup roszczeń kupuje Twoje roszczenie za ułamek wartości - dostajesz pieniądze od razu, ale resztę zarabia kto inny.
Na rynku działają obok siebie podmioty, które wyglądają podobnie w reklamie, a różnią się wszystkim. Poniższa tabela porównuje je w punktach, które naprawdę mają znaczenie.
| Cecha | Kancelaria adwokacka reprezentacja w sądzie | Firma pośrednicząca nie jest kancelarią | Skup roszczeń umowa cesji |
|---|---|---|---|
| Kto podpisuje pozew | Adwokat lub radca prawny z numerem wpisu na listę | Współpracujący prawnik, którego zwykle nie poznasz przed rozprawą | Nikt - nie jesteś już stroną sprawy |
| Czyje jest roszczenie | Twoje. Kancelaria tylko Cię reprezentuje | Twoje, ale umowę o obsługę masz z firmą, nie z prawnikiem | Sprzedane. Od podpisu należy do kupującego |
| Ile z wygranej trafia do Ciebie | Całość minus umówiona prowizja, płatna po wygranej | Całość minus prowizja firmy i wynagrodzenie prawnika | Tyle, ile zapłacono z góry - zwykle niewielka część tego, co daje wygrana w sądzie |
| Czy sprawa nadal Cię dotyczy | Tak. Jesteś stroną, decydujesz o ugodzie i o każdym kroku | Tak. Stroną postępowania nadal jesteś Ty | Nie jesteś już stroną, ale sąd i tak może wezwać Cię na świadka |
| Kiedy dostajesz pieniądze | Po prawomocnym wyroku, zwykle po 2-3 latach | Po prawomocnym wyroku | Od razu, w kilka dni |
| Kto ponosi ryzyko przegranej | Ty - koszty drugiej strony obciążają stronę przegrywającą | Ty, chyba że umowa mówi inaczej (przeczytaj dokładnie) | Kupujący. To jego sprawa i jego ryzyko |
| Nadzór i odpowiedzialność | Izba adwokacka lub radcowska, obowiązkowe ubezpieczenie OC, tajemnica zawodowa | Zwykły przedsiębiorca - nadzoru korporacyjnego nie ma | Zwykły przedsiębiorca |
| Kiedy to ma sens | Gdy chcesz odzyskać całość i możesz poczekać na wyrok | Gdy firma realnie dokłada coś, czego prawnik nie robi - sprawdź co | Gdy pieniądze są potrzebne dziś i świadomie oddajesz resztę |
Uczciwie: cesja nie jest oszustwem. Ktoś przejmuje całe ryzyko procesu i płaci za to od ręki - to legalny model i dla części osób sensowny, zwłaszcza gdy pieniądze są potrzebne teraz, a nie za trzy lata. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś podpisuje cesję, będąc przekonanym, że podpisuje pełnomocnictwo. Sprawdź w dokumentach, czy nie ma tam słów „przelew wierzytelności” albo „ ”.
Dwie rzeczy warto sprawdzić przed podpisem. Po pierwsze, wysokość zapłaty: to zwykle niewielka część tego, co daje wygrana w sądzie, a różnicę zarabia kupujący. Po drugie, sprzedaż roszczenia nie zawsze kończy Twój udział w sprawie - sąd często wzywa kredytobiorcę na rozprawę w charakterze świadka, bo to on zawierał umowę. Do sądu trzeba wtedy pójść mimo wszystko, tyle że pieniądze z wygranej należą już do kogo innego.
O tym, jak wygląda współpraca u nas - od analizy do rozliczenia - piszemy na stronie Jak działamy.
Rozdział 11
Pięć pytań, zanim cokolwiek podpiszesz
W skrócie
Zadaj je każdemu, kto chce prowadzić Twoją sprawę - nam też. Odpowiedzi na wszystkie pięć powinny paść od ręki i dać się sprawdzić.
Te pytania nie mają nikogo przyłapać. Mają Ci dać materiał do porównania ofert, bo w tej branży reklamy brzmią identycznie, a modele współpracy bywają skrajnie różne.
-
„Czy sprawę poprowadzi adwokat albo radca prawny? Jaki ma numer wpisu?”
Tylko adwokat i radca prawny podlegają nadzorowi izby, mają obowiązkowe ubezpieczenie i tajemnicę zawodową. Numer wpisu sprawdzisz w publicznym rejestrze w minutę.
Dobra odpowiedźImię, nazwisko i numer wpisu, na przykład KRA/Adw/3754. Bez zasłaniania się „zespołem prawnym”.
-
„Pokażcie prawomocny wyrok w sprawie o sankcję kredytu darmowego.”
Wyrok ma sygnaturę, sąd i datę. Tego nie da się wymyślić - każdą sygnaturę można sprawdzić w portalu informacyjnym sądów.
Dobra odpowiedźKonkretne sygnatury i skany wyroków, najlepiej przeciwko Twojemu bankowi.
-
„Kto stanie na rozprawie i czy będę miał kontakt z tą osobą?”
Sprawa trwa dwa, trzy lata. Przez ten czas ktoś musi odbierać telefon i tłumaczyć, co się dzieje.
Dobra odpowiedźKonkretna osoba i konkretny kanał kontaktu, nie tylko infolinia.
-
„Wypiszcie mi na kartce wszystkie koszty i terminy ich zapłaty.”
Kosztów jest kilka rodzajów: wynagrodzenie kancelarii, opłata sądowa, opłata skarbowa, ewentualna apelacja, ryzyko kosztów przy przegranej. Dobra kancelaria wymieni je sama.
Dobra odpowiedźRozpiska w złotówkach, z informacją, co płacisz na starcie, a co dopiero po wygranej.
-
„Czy sprzedaję roszczenie, czy zostaje moje?”
To najważniejsze pytanie z całej piątki. Cesja oznacza, że po podpisie roszczenie nie jest już Twoje i nic więcej z niego nie dostaniesz.
Dobra odpowiedź„Roszczenie zostaje Pana/Pani, my jesteśmy pełnomocnikiem” - i tak samo musi brzmieć umowa.
Czerwone flagi - jeśli usłyszysz to, odłóż długopis
- „Gwarantujemy wygraną”. Żaden adwokat nie ma prawa tego obiecać - kodeks etyki tego zakazuje, a wyroki wydaje sąd, nie kancelaria.
- „Promocja tylko dziś”, „zostały dwa miejsca”. Termin w tych sprawach wyznacza ustawa, nie kalendarz sprzedawcy.
- Opłata przed analizą umowy. Rzetelna analiza jest bezpłatna, bo bez niej nikt nie wie, czy sprawa w ogóle istnieje.
- Brak umowy na piśmie albo umowa, której nie wolno Ci zabrać do domu i przeczytać na spokojnie.
- W dokumentach jest słowo „przelew wierzytelności”, „cesja” albo „nabywca roszczenia”, a rozmowa była o reprezentacji w sądzie.
- Nikt nie potrafi podać sygnatury żadnego wygranego wyroku o sankcję kredytu darmowego.
Rozdział 12
Odpowiedzi na wszystkie pytania
W skrócie
49 pytań, które padają w rozmowach najczęściej. Wpisz słowo w wyszukiwarkę albo wybierz kategorię.
Nie ma tu pytań grzecznościowych. Są te, które naprawdę zadają ludzie dzwoniący do kancelarii - razem z tymi niewygodnymi.
Co to jest sankcja kredytu darmowego, najprościej?
Podstawy
To kara dla banku za błędy w umowie kredytu. Jeśli bank nie napisał w umowie tego, co nakazuje ustawa, albo policzył koszty niezgodnie z prawem, traci prawo do całego zarobku na Twoim kredycie: odsetek, prowizji i innych opłat.
Efekt jest taki, jakbyś pożyczył pieniądze od znajomego. Oddajesz dokładnie tyle, ile dostałeś do ręki. Ani złotówki więcej.
Czy sankcja unieważnia moją umowę kredytu?
Podstawy
Nie. Umowa zostaje ważna i dalej obowiązuje. Zmienia się tylko jej cena - spada do zera. Spłacasz kapitał na zasadach i w terminach zapisanych w umowie, ale bez odsetek i bez kosztów.
To ważna różnica w stosunku do spraw frankowych, gdzie sądy umowy unieważniały.
Czy muszę oddać pożyczone pieniądze?
Podstawy
Tak. Sankcja nie umarza kapitału. Pożyczone pieniądze oddajesz w całości, w ratach i terminach z umowy. Znika natomiast wszystko, co bank chciał na tym zarobić.
Skąd się wzięło takie prawo? Czy to na pewno legalne?
Podstawy
Sankcja jest zapisana w art. 45 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Obowiązuje od 18 grudnia 2011 r. i została wprowadzona po to, żeby banki miały realny powód pisać umowy uczciwie.
To nie jest luka w prawie ani sztuczka. To przepis, który ustawodawca napisał świadomie, a Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sąd Najwyższy w 2026 r. potwierdziły, jak należy go rozumieć.
Czy to jest to samo co sprawy frankowe?
Podstawy
Nie, choć mechanizm jest podobny: konsument kontra bank, wadliwa umowa, sąd. Różnice są dwie. Frankowicze mieli kredyty w walucie obcej i sądy unieważniały im umowy. Tutaj chodzi o zwykłe kredyty w złotówkach, a umowa zostaje ważna - tylko przestaje kosztować.
Podobne jest za to zachowanie banków: masowo odmawiają w postępowaniu przedsądowym i liczą, że ludzie nie pójdą do sądu.
Wystarczy wysłać do banku oświadczenie i bank odda pieniądze?
Podstawy
Nie. Żaden bank w Polsce nie uznaje sankcji po samym oświadczeniu. Standardową odpowiedzią jest odmowa - także w sprawach, które później kończą się wygraną w sądzie.
Oświadczenie jest konieczne, bo bez niego nie ma czego dochodzić, ale samo z siebie nie daje pieniędzy. Daje je dopiero prawomocny wyrok.
Filmy, w których cała sprawa sprowadza się do jednego pisma, pomijają tę część, w której trzeba pozwać bank i wygrać z jego pełnomocnikiem.
Jakich kredytów dotyczy sankcja?
Czy mi się należy
Kredytów konsumenckich, czyli udzielonych osobie prywatnej na kwotę do 255 550 zł. W praktyce najczęściej są to:
- kredyt gotówkowy,
- kredyt konsolidacyjny,
- pożyczka bankowa i pozabankowa (także chwilówka),
- kredyt ratalny na sprzęt czy samochód,
- kredyt odnawialny w koncie,
- leasing konsumencki, jeśli umowa przewiduje obowiązek wykupu.
Czy sankcja dotyczy kredytu hipotecznego?
Czy mi się należy
Co do zasady nie - kredyty hipoteczne rządzą się własną ustawą, obowiązującą od 22 lipca 2017 r. Wyjątkiem są umowy zawarte od 18 grudnia 2011 r. do 21 lipca 2017 r. na kwotę do 255 550 zł.
Warunki kwalifikacji, skutki sankcji przy kredycie na 20-30 lat i analizy pięciu takich umów opisujemy osobno: sankcja kredytu darmowego a kredyt hipoteczny.
A chwilówka albo pożyczka z firmy pozabankowej?
Czy mi się należy
Tak samo. Ustawa nie wymienia żadnego kredytodawcy z nazwy - mówi o „kredytodawcy”, czyli o każdym przedsiębiorcy udzielającym kredytu konsumenckiego. Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe odpowiadają na tych samych zasadach.
Wziąłem kredyt na firmę. Czy mogę skorzystać?
Czy mi się należy
Nie. Sankcja chroni wyłącznie konsumentów, czyli osoby zawierające umowę poza działalnością gospodarczą i zawodową.
Uwaga na niuans: samo prowadzenie firmy niczego nie przekreśla. Liczy się cel tego konkretnego kredytu. Jeśli przedsiębiorca wziął kredyt prywatnie, na potrzeby własne, jest w tej umowie konsumentem. Sądy badają to indywidualnie.
Kredyt już spłaciłem. Czy jest jeszcze o co walczyć?
Czy mi się należy
Tak, ale tylko przez rok od całkowitej spłaty. W takim wypadku bank oddaje wszystko, co pobrał ponad kapitał: zapłacone odsetki, prowizję i ubezpieczenie.
To zwykle najwyższe kwoty w całym zestawieniu, bo dotyczą pełnego okresu kredytowania. I najbardziej zagrożone, bo termin biegnie.
Ile dokładnie mam czasu?
Czy mi się należy
Jeżeli kredyt jeszcze spłacasz - termin w ogóle nie zaczął biec. Oświadczenie możesz złożyć choćby jutro i nie musisz czekać na ostatnią ratę.
Jeżeli kredyt jest spłacony - masz rok od dnia całkowitej spłaty. To termin zawity, czyli taki, którego nie da się przywrócić. Po jego upływie uprawnienie znika, choćby sprawa była najmocniejsza na świecie.
Bank wypowiedział mi umowę i mam windykację. Czy to koniec?
Czy mi się należy
Nie. Wypowiedzenie umowy przez bank nie jest jej wykonaniem, więc roczny termin przez to nie zaczyna biec. Dopóki nie spłaciłeś całości zadłużenia, uprawnienie masz nadal.
Co więcej, w takiej sytuacji sankcja działa też w drugą stronę: obniża kwotę, której bank może od Ciebie żądać. Opisujemy to osobno na stronie wypowiedziana umowa a sankcja kredytu darmowego.
Jest jednak granica. Jeżeli bank albo fundusz pozwał Cię o zapłatę i sprawa zakończyła się prawomocnie - zapadł wyrok albo uprawomocnił się nakaz zapłaty - jest już za późno. Dlatego pismo z sądu to moment, w którym trzeba działać od razu.
Sprawa jest już u komornika. Czy da się jeszcze coś zrobić?
Czy mi się należy
Zwykle nie i mówimy to wprost, żeby nie robić nadziei. Komornik prowadzi egzekucję na podstawie tytułu wykonawczego, czyli prawomocnego wyroku albo prawomocnego nakazu zapłaty. Skoro sprawa doszła do komornika, postępowanie sądowe jest już zamknięte.
Sankcja to zarzut, który podnosi się w toku sprawy. Po prawomocnym rozstrzygnięciu obejmuje go powaga rzeczy osądzonej - także wtedy, gdy nikt tego zarzutu nie zgłosił, choć mógł. Sąd nie wróci do sprawy tylko dlatego, że argument był dobry.
Jedyne, co warto sprawdzić, to na czym opiera się egzekucja i kiedy zapadł tytuł. Jeżeli masz pismo od komornika, znajdziesz tam sygnaturę i datę. Wniosek na przyszłość jest jednak taki: reagować trzeba na etapie nakazu zapłaty, a nie po nim.
Bank sprzedał mój dług funduszowi. Czy nadal mogę?
Czy mi się należy
Tak. Sprzedaż wierzytelności funduszowi nie jest wykonaniem umowy i nie odbiera Ci uprawnienia. Wady umowy ocenia się według stanu z dnia jej zawarcia, a więc sprzed lat - późniejsze losy długu tego nie zmieniają.
Kredyt braliśmy razem z żoną. Kto składa oświadczenie?
Czy mi się należy
Oświadczenie składa się w imieniu wszystkich kredytobiorców, którzy podpisali umowę. Do sądu idziecie razem jako powodowie.
Podział odzyskanej kwoty zależy od tego, kto faktycznie płacił raty i z jakich środków. Ustalamy to przy analizie, żeby pozew od razu był poprawnie sformułowany.
Umowa jest z 2010 roku. Czy się liczy?
Czy mi się należy
Nie. Ustawa o kredycie konsumenckim, która wprowadziła sankcję, weszła w życie 18 grudnia 2011 r. Umowy zawarte wcześniej podlegały poprzednim przepisom, które takiego narzędzia nie przewidywały.
A umowa z 2025 albo 2026 roku?
Czy mi się należy
Warto sprawdzić, ale szanse są mniejsze. Banki zrozumiały problem i w nowszych umowach zwykle przestały kredytować prowizję. Bez tego mechanizmu odpada najczęstsza podstawa sankcji.
Zostają jednak pozostałe wady - na przykład ogólnikowa klauzula zmiany opłat albo błędna informacja o odstąpieniu - a te trafiają się nadal.
Kredyt konsolidacyjny albo refinansowy - podlega?
Czy mi się należy
Tak. Konsolidacja to kredyt konsumencki jak każdy inny, a w praktyce trafia się w niej wyjątkowo dużo wad - to zwykle duże kwoty z wysoką, kredytowaną prowizją.
Nie mam umowy. Zgubiłem, przeprowadzałem się, nie wiem gdzie jest.
Czy mi się należy
Bank ma obowiązek wydać Ci kopie dokumentów kredytowych na wniosek. Potwierdził to Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku C-326/22. Zwykle bank pobiera za to opłatę zgodnie ze swoją taryfą, rzędu kilkudziesięciu złotych.
Jeśli podejmiesz współpracę, przygotowujemy gotowy wniosek - Ty tylko składasz go w banku albo przez bankowość internetową.
Kredytobiorca zmarł. Czy spadkobiercy mogą coś zrobić?
Czy mi się należy
Tak, o ile termin jeszcze nie upłynął. Uprawnienie z sankcji ma charakter majątkowy, a prawa majątkowe zmarłego przechodzą na spadkobierców (art. 922 Kodeksu cywilnego). Oświadczenie składają wtedy spadkobiercy.
Potrzebny jest dokument potwierdzający, kto dziedziczy: sądowe postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku albo notarialny akt poświadczenia dziedziczenia. Termin liczy się tak samo jak zawsze - przy kredycie spłaconym rok od dnia całkowitej spłaty, także wtedy, gdy spłacili go spadkobiercy.
Takich spraw jest mniej niż typowych, więc i orzecznictwa jest tu mniej. Mówimy wprost, gdzie w konkretnej sytuacji leży ryzyko.
Bank, w którym brałem kredyt, już nie istnieje. Kogo pozywam?
Czy mi się należy
Pozywa się ten bank, który przejął Twoją umowę, czyli następcę prawnego kredytodawcy. Po Twojej stronie nic się przez to nie zmienia - umowy nie trzeba przepisywać ani aneksować.
Trzy sytuacje, o które pytają najczęściej:
- Raiffeisen Bank Polska - działalność przejął BNP Paribas Bank Polska (2018 r.).
- Idea Bank - w przymusowej restrukturyzacji prowadzonej przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny przejął go Bank Pekao (3 stycznia 2021 r.).
- Getin Noble Bank - kredyty złotowe przeszły do VeloBanku (3 października 2022 r.). Jeżeli kredyt został spłacony jeszcze przed tą datą, roszczenie zgłasza się w postępowaniu upadłościowym Getin Noble Banku, a to zupełnie inna droga.
Pozew skierowany przeciwko niewłaściwemu podmiotowi kończy się oddaleniem, dlatego ustalenie właściwego pozwanego to jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdzamy w analizie.
Mam kilka kredytów. To jedna sprawa czy kilka?
Czy mi się należy
Ile wadliwych umów, tyle postępowań. Każda umowa to osobne roszczenie: osobne oświadczenie o sankcji, osobny pozew i osobny wyrok. Osobno liczy się też dla każdej z nich termin - od spłaty tej konkretnej umowy.
W praktyce wygląda to lepiej, niż brzmi. Dokumenty przysyłasz raz, sprawy prowadzimy równolegle, a po Twojej stronie zostaje jedna rozmowa i jeden komplet dokumentów.
Analiza obejmuje wszystkie umowy naraz i nic nie kosztuje, więc warto przysłać komplet - także te, co do których nie masz podejrzeń.
Ile realnie można odzyskać?
Pieniądze
To zależy od trzech rzeczy: kwoty kredytu, oprocentowania i tego, jak długo już płacisz. Na naszych sprawach zakres to zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Mechanizm jest jeden: rata spada do samego kapitału, a liczba rat zostaje ta sama. Stąd dwie części korzyści - nadpłata z rat już zapłaconych, którą bank oddaje przelewem, i niższa rata przez cały pozostały okres. Szacunek policzysz wyżej na tej stronie, a dokładniej w kalkulatorze.
Dostanę pieniądze przelewem czy tylko niższą ratę?
Pieniądze
Jeśli kredyt jeszcze trwa - jedno i drugie. Bank wystawia nowy harmonogram na samą ratę kapitałową, w tej samej liczbie rat, a nadpłatę z rat już zapłaconych zwraca przelewem.
Jeśli kredyt jest spłacony - całość wraca przelewem.
Czy od odzyskanej kwoty zapłacę podatek?
Pieniądze
Sam zwrot to Twoje własne, nadpłacone pieniądze, a nie zarobek - więc podatku dochodowego od niego nie ma.
Osobno traktuje się odsetki za opóźnienie, które sąd może zasądzić od banku. Co do zasady dzielą one los kwoty głównej, ale jeśli bank przyśle PIT, warto pokazać go księgowej.
Czy muszę płacić raty w trakcie sprawy?
Pieniądze
Tak. To bardzo ważne. Dopóki nie ma prawomocnego wyroku, obowiązuje harmonogram z umowy. Samo złożenie oświadczenia czy pozwu nie daje prawa do przerwania spłaty.
Zaprzestanie płacenia na własną rękę kończy się wypowiedzeniem umowy, wpisem do rejestru dłużników i windykacją - i psuje Twoją własną sprawę. Płać dalej normalnie, rozliczenie nastąpi po wyroku.
Czy odzyskam też ubezpieczenie?
Pieniądze
Zwykle tak, jeśli składka była kredytowana, czyli doliczona do kwoty kredytu. Sankcja obejmuje wszystkie koszty należne kredytodawcy.
Bywają jednak sytuacje, w których część składki trafiła do ubezpieczyciela, a nie do banku - wtedy rozliczenie wygląda inaczej. To jedna z rzeczy, które sprawdzamy w analizie.
Czy dostanę odsetki za czas, gdy bank trzymał moje pieniądze?
Pieniądze
Tak, żądamy ich w pozwie obok kwoty głównej. Są to odsetki ustawowe za opóźnienie (art. 481 Kodeksu cywilnego), naliczane zwykle od dnia, w którym upłynął termin wyznaczony bankowi w wezwaniu.
Przy sprawie trwającej dwa albo trzy lata to realna kwota, doliczana do zwrotu. Ich wysokość zmienia się razem ze stopami Narodowego Banku Polskiego, więc dokładną sumę zna się dopiero przy rozliczeniu wyroku.
Ile trwa cała sprawa?
Sąd i proces
Realnie od dwóch do trzech lat, licząc od podpisania umowy z kancelarią do pieniędzy na koncie. Pierwsza instancja to zwykle 12-24 miesiące od pozwu, apelacja banku dokłada kolejne 6-18.
Ten czas będzie się wydłużał, bo spraw o sankcję wpływa do sądów coraz więcej.
Czy będę musiał iść do sądu?
Sąd i proces
Często nie. Sporo spraw o sankcję sąd rozpoznaje na posiedzeniu niejawnym, czyli wyłącznie na podstawie pism - nikogo nie wzywa.
Jeśli sąd zdecyduje o rozprawie i zechce Cię przesłuchać, możesz stawić się w najbliższym sądzie albo połączyć się zdalnie przez internet. Przed rozprawą adwokat prowadzący sprawę przygotowuje Cię do pytań.
Czy bank może się odwołać od przegranej?
Sąd i proces
Tak i robi to niemal zawsze. Apelacja to znowu wymiana pism, w której nie musisz brać udziału. Dopiero wyrok drugiej instancji jest prawomocny, czyli ostateczny.
W jakim sądzie toczy się sprawa?
Sąd i proces
Konsument może pozwać bank przed sąd właściwy dla swojego miejsca zamieszkania, a nie tylko dla siedziby banku. Przy kwotach do 100 000 zł jest to sąd rejonowy, powyżej - okręgowy.
Nie musisz przy tym mieszkać w tym samym mieście co kancelaria. Prowadzimy sprawy przed sądami w całej Polsce.
Co jeśli przegram?
Sąd i proces
Przepada opłata sądowa i sąd zasądzi od Ciebie zwrot kosztów zastępstwa procesowego banku - kwotę wynikającą z rozporządzenia, zależną od wartości sporu. Przy typowej sprawie o 30 000 zł jest to 3 600 zł za pierwszą instancję.
Czego przegrana nie robi: nie unieważnia umowy na Twoją niekorzyść, nie podnosi raty, nie wpisuje Cię do rejestru dłużników i nie zmienia niczego w samym kredycie. Kredyt zostaje taki, jaki był.
Ile kosztuje wejście w sprawę?
Sąd i proces
Koszty urzędowe są ustawowe i takie same u każdego pełnomocnika:
- opłata sądowa od pozwu - 1 000 zł, gdy wartość sporu przekracza 20 000 zł (to szczególna, korzystna zasada dla konsumentów w sprawach przeciwko bankom),
- opłata skarbowa od pełnomocnictwa - 17 zł.
Wynagrodzenie kancelarii to osobna sprawa i każda liczy je inaczej. Zasady rozliczenia zawsze ustalamy przed podpisaniem umowy, po analizie.
Czy bank może zaproponować ugodę?
Sąd i proces
Zdarza się to rzadziej niż w sprawach frankowych, ale się zdarza - zwykle po korzystnym dla konsumenta wyroku pierwszej instancji. Żadnej ugody nie przyjmujemy bez Twojej zgody; decyzja zawsze należy do Ciebie.
Czy sąd zawiesi moją sprawę i będę czekał latami?
Sąd i proces
Dziś jest to mało prawdopodobne. Sądy rzeczywiście zawieszały te sprawy przez kilkanaście miesięcy, czekając na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie C-744/24. Trybunał orzekł 23 kwietnia 2026 r., a Sąd Najwyższy wypowiedział się 8 lipca 2026 r. Sądy mają więc wytyczne, na które czekały, i zawieszone sprawy wracają na wokandę.
Gdyby jednak Twój sąd zawiesił postępowanie, finansowo na tym nie tracisz. Przez cały czas oczekiwania biegną odsetki ustawowe za opóźnienie, których żądamy od banku w pozwie. Zwłoka podnosi więc kwotę, którą bank ostatecznie zapłaci - to jedyny moment w tej sprawie, w którym czas pracuje na Twoją korzyść.
Czego zwłoka w sądach nie zmienia: rocznego terminu na złożenie oświadczenia. Ten biegnie niezależnie od tego, co dzieje się na wokandach.
Słyszałem, że banki wygrywają większość spraw. To prawda?
Sąd i proces
Dotychczasowy bilans jest dla banków korzystny i nie ma powodu tego ukrywać. W sprawozdaniach za pierwszy kwartał 2026 r. banki giełdowe podały, że uczestniczą w ponad 23 tysiącach spraw o sankcję, a wśród spraw już zakończonych przeważają rozstrzygnięcia po ich stronie: Bank Millennium raportował 388 spraw wygranych i 49 przegranych, mBank 161 do 11.
Trzeba jednak wiedzieć, czego te liczby dotyczą. To w większości wyroki pierwszej instancji, zapadłe przed wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 23 kwietnia 2026 r. i przed wyrokiem Sądu Najwyższego z 8 lipca 2026 r. Oba rozstrzygnięcia przesądziły kwestie, o które sądy spierały się wcześniej, i kierunek orzecznictwa zaczyna się zmieniać.
Tak samo zaczynały się sprawy frankowe: przez kilka lat statystyka wyglądała dla kredytobiorców źle, dopóki linia orzecznicza się nie ustaliła. Różnica jest jedna, ale zasadnicza. Tam można było pozywać latami, tutaj uprawnienie ma wyłącznie ten, kto kredyt jeszcze spłaca albo spłacił go najwyżej rok temu. Kto poczeka, aż statystyki będą ładne, może nie mieć już czego dochodzić.
Czy bank może mi za to zrobić coś złego?
Bank i skutki
Nie ma podstaw, żeby wypowiedzieć Ci kredyt tylko dlatego, że złożyłeś oświadczenie albo pozew. Wypowiedzenie wymaga przyczyny zapisanej w umowie, w praktyce zaległości w spłacie.
Bank nie może też utrudniać Ci złożenia oświadczenia - przyjęcie go jest jego obowiązkiem. Doświadczenie ze spraw frankowych, w których pozwy składały dziesiątki tysięcy osób, pokazuje, że banki nie mszczą się na klientach.
Czy trafię do BIK? Czy stracę zdolność kredytową?
Bank i skutki
Nie. Skorzystanie z sankcji nie jest zaległością i nie trafia do rejestrów dłużników. Nie wpływa też na ocenę zdolności kredytowej.
Do BIK trafisz natomiast wtedy, gdy przestaniesz płacić raty - dlatego w trakcie sprawy trzeba spłacać kredyt normalnie.
Czy muszę informować bank, że przygotowuję sprawę?
Bank i skutki
Nie wcześniej niż na etapie oświadczenia i reklamacji, które i tak składa pełnomocnik. Wniosek o wydanie dokumentów kredytowych jest zwykłym wnioskiem klienta i nie musisz przy nim niczego tłumaczyć.
Bank odmówił po reklamacji. Czy to znaczy, że nie mam racji?
Bank i skutki
Nie. Odmowa jest regułą, nie wyjątkiem - banki odrzucają praktycznie wszystkie oświadczenia o sankcji. To standardowa polityka, dokładnie taka sama jak w sprawach frankowych, gdzie masowo odmawiano przed procesem, a potem masowo przegrywano w sądach.
Etap polubowny jest potrzebny formalnie i czasem kończy się porozumieniem, ale realnie o wyniku decyduje sąd.
Czy mogę pozwać bank sam, bez prawnika?
Wybór kancelarii
Prawo tego nie zabrania. Problem jest inny: masz jedno podejście. Prawomocny wyrok oddalający pozew zamyka drogę na zawsze, bo tej samej sprawy sąd nie rozpozna drugi raz.
Po drugiej stronie zawsze stoi zawodowy pełnomocnik banku. Najczęstsze błędy w samodzielnych pozwach to źle policzona wartość sporu, źle sformułowane żądanie i podanie w uzasadnieniu faktów, które bank potem wykorzystuje przeciwko autorowi.
Kancelaria adwokacka a firma pośrednicząca - jaka naprawdę jest różnica?
Wybór kancelarii
Adwokat i radca prawny podlegają nadzorowi izby, mają obowiązkową polisę OC, tajemnicę zawodową i odpowiedzialność dyscyplinarną. Firma pośrednicząca to zwykły przedsiębiorca - sprzedaje obsługę, a sprawę i tak musi oddać prawnikowi, doliczając własną marżę.
Pytanie, które to rozstrzyga, jest jedno: kto podpisze pozew i kto stanie na rozprawie?
Ktoś proponuje mi odkupienie roszczenia od ręki. Opłaca się?
Wybór kancelarii
Dostajesz pieniądze w kilka dni i nie ponosisz ryzyka procesu. W zamian oddajesz roszczenie na własność - cała wygrana należy już do kupującego, a oferowane kwoty to zwykle niewielka część tego, co daje wygrana w sądzie.
Nie jest to samo w sobie oszustwo i bywa sensowne, gdy ktoś potrzebuje gotówki dziś. Trzeba tylko wiedzieć, co się oddaje. Sprawdź w dokumentach, czy nie ma tam słów „przelew wierzytelności” albo „cesja”, jeśli rozmowa była o reprezentacji w sądzie.
Dwie rzeczy do sprawdzenia przed podpisem. Po cesji stroną procesu jest kupujący, nie Ty - to on decyduje o ugodzie z bankiem i o dalszym prowadzeniu sprawy. Sąd bada zaś samą umowę cesji, bo od jej ważności zależy, czy kupujący może w ogóle dochodzić roszczenia; wadliwa cesja kończy się oddaleniem pozwu, a czas przez ten okres biegnie dalej - także Twój roczny termin, jeżeli kredyt jest już spłacony.
I rzecz, której sprzedający zwykle się nie spodziewają: mimo cesji sąd często wzywa kredytobiorcę na rozprawę w charakterze świadka, bo to on zawierał umowę. Do sądu i tak trzeba wtedy pójść, tyle że pieniądze z wygranej należą już do kogo innego.
Po czym poznać, że kancelaria naprawdę wygrywa takie sprawy?
Wybór kancelarii
Po sygnaturach. Wyrok ma numer, sąd i datę, a każdą sygnaturę można sprawdzić. Poproś o prawomocne rozstrzygnięcie przeciwko Twojemu bankowi.
Nasze publikujemy razem ze skanami w dziale Sukcesy SKD, a zestawienie według banków znajdziesz na stronie jakich banków dotyczy sankcja.
Ile bierze kancelaria?
Wybór kancelarii
Modele rozliczeń bywają różne: sama prowizja od wygranej, opłata wstępna plus niższa prowizja, rzadziej rozliczenie godzinowe. Każda kancelaria ustala to sama i nie ma tu urzędowego cennika.
U nas warunki ustalamy indywidualnie po analizie umowy, a prowizja jest płatna wyłącznie po wygranej sprawie. Zanim cokolwiek podpiszesz - w jakiejkolwiek kancelarii - poproś o rozpiskę wszystkich kosztów wraz z terminami płatności.
Czy analiza umowy naprawdę jest bezpłatna?
Wybór kancelarii
Tak i nie wiąże się z żadnym zobowiązaniem. Sprawdzamy umowę, mówimy wprost, czy widzimy podstawy do sankcji i ile realnie można odzyskać. Jeśli podstaw nie ma, mówimy to od razu - prowadzenie sprawy bez szans nie jest w niczyim interesie.
A jeśli analiza wyjdzie negatywnie? Co wtedy?
Wybór kancelarii
Mówimy to wprost i na tym się kończy. Nie płacisz nic - ani za analizę, ani za rozmowę - i niczego nie podpisujesz. Nie ma opłaty wstępnej, którą trzeba by potem odzyskiwać.
Dostajesz też powód: który obowiązek informacyjny bank spełnił poprawnie albo dlaczego termin już upłynął. To informacja konkretna, którą możesz sprawdzić gdzie indziej.
Warto znać inny model, spotykany na rynku: opłata za samą analizę pobierana z góry, a po niej wiadomość o braku podstaw. U nas analiza jest bezpłatna dlatego, że prowadzenie sprawy bez szans nie leży w niczyim interesie.
Nic takiego tu nie ma. Napisz do nas - odpowiemy i dopiszemy to pytanie do poradnika. Zadaj pytanie →
Rozdział 13
Słowniczek - trudne słowa po ludzku
W skrócie
Piętnaście pojęć, które padają w pismach z banku i w sądzie. W tekście poradnika są podkreślone kropkowaną linią - wystarczy w nie kliknąć.
Pisma z banku i z sądu pełne są słów, których nikt na co dzień nie używa. Poniżej wszystkie, które padają w tym poradniku, wytłumaczone jednym zdaniem. W tekście są podkreślone kropkowaną linią - wystarczy w nie kliknąć, żeby zobaczyć wyjaśnienie bez opuszczania akapitu.
- całkowita kwota kredytu
- Pieniądze, które bank realnie oddał Ci do dyspozycji - te, którymi mogłeś rozporządzać. Nie wlicza się do nich prowizji ani składki ubezpieczenia. To od tej kwoty, i tylko od niej, wolno naliczać odsetki.
- całkowity koszt kredytu
- Wszystko, co musisz zapłacić bankowi ponad pożyczony kapitał: odsetki, prowizja, ubezpieczenie, opłaty. To zupełnie inna kategoria niż kwota kredytu i te dwie nie mogą się nakładać.
- RRSO
- Rzeczywista roczna stopa oprocentowania. Jedna liczba w procentach, która pokazuje pełny koszt kredytu w skali roku - razem z prowizją i ubezpieczeniem. Służy do porównywania ofert różnych banków.
- konsument
- Osoba fizyczna, która zawiera umowę w celu niezwiązanym z działalnością gospodarczą lub zawodową. Możesz prowadzić firmę i nadal być konsumentem - liczy się to, na co wziąłeś ten konkretny kredyt.
- kredyt konsumencki
- Kredyt lub pożyczka do 255 550 zł, udzielona konsumentowi przez przedsiębiorcę. Obejmuje kredyty gotówkowe, konsolidacyjne, ratalne, odnawialne, pożyczki pozabankowe i leasing konsumencki z obowiązkiem wykupu.
- oświadczenie o sankcji
- Pismo, które składasz kredytodawcy. To ono uruchamia sankcję - od chwili złożenia bank traci prawo do odsetek i kosztów. Musi być na piśmie i musi wskazywać, dlaczego uważasz kredyt za darmowy.
- termin zawity
- Termin, którego nie da się przywrócić ani przedłużyć. Po jego upływie uprawnienie znika bezpowrotnie, nawet jeśli spóźnienie nie było Twoją winą. Rok na skorzystanie z sankcji jest właśnie takim terminem.
- wykonanie umowy
- Moment, w którym obie strony wykonały wszystko, do czego się zobowiązały - w praktyce dzień całkowitej spłaty kredytu. Od tego dnia liczy się rok na złożenie oświadczenia o sankcji.
- WPS
- Wartość przedmiotu sporu. Kwota, której żądasz w pozwie. Od niej zależy opłata sądowa i wysokość kosztów, jakie sąd zasądzi na rzecz strony wygrywającej.
- koszty zastępstwa procesowego
- Ryczałtowy zwrot kosztów pełnomocnika, który przegrywający płaci wygrywającemu. Wysokość ustala rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości i zależy od wartości sporu, a nie od tego, ile naprawdę zapłaciłeś swojemu prawnikowi.
- wyrok prawomocny
- Wyrok, od którego nie przysługuje już zwykłe odwołanie. Dopiero taki wyrok da się wykonać - czyli zażądać od banku pieniędzy, a w razie zwłoki posłać komornika.
- powaga rzeczy osądzonej
- Zasada, zgodnie z którą tej samej sprawy między tymi samymi stronami sąd nie rozpozna drugi raz. Prawomocny wyrok oddalający pozew zamyka drogę na zawsze.
- cesja
- Sprzedaż roszczenia innej firmie. Dostajesz umówioną kwotę od ręki, ale od chwili podpisania to nie Twoje roszczenie i cała wygrana należy już do kupującego.
- posiedzenie niejawne
- Rozpoznanie sprawy przez sąd bez rozprawy, wyłącznie na podstawie pism. Nikt nikogo nie wzywa, a wyrok zapada na papierze. W sprawach o sankcję zdarza się to bardzo często.
- u.k.k.
- Skrót od ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. To w niej, w art. 45, znajduje się sankcja kredytu darmowego.
Rozdział 14
Co zrobić teraz
W skrócie
Znajdź umowę, sprawdź datę ostatniej raty i prześlij dokument do analizy. Do pierwszej oceny wystarczy sama umowa kredytu - reszty dokumentów nie musisz kompletować.
- Znajdź umowę kredytu. Wystarczy skan albo zdjęcia telefonem. Nie masz jej? Bank ma obowiązek wydać kopię na wniosek - potwierdził to Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku C-326/22.
- Sprawdź datę całkowitej spłaty, jeśli kredyt jest już zamknięty. Od niej liczy się rok, po którym uprawnienie przepada bezpowrotnie.
- Prześlij umowę do analizy. Sprawdzamy zapisy, mówimy wprost, czy widzimy podstawy do sankcji, i liczymy kwotę. Bezpłatnie, bez zobowiązań, z odpowiedzią w 24 godziny.
Jeśli podstaw nie ma, powiemy to od razu. Prowadzenie sprawy bez szans nie jest w niczyim interesie - ani w Twoim, ani w naszym.